...dziękuję... za chłodne noce i sklepy internetowe... a o nich więcej będzie w następnym poście...ponieważ obudziłam się... i w panice... czym prędzej szykuje wyprawkę synowi...
sobota, 7 czerwca 2014
dziękuję...
...dziękuję... za chłodne noce i sklepy internetowe... a o nich więcej będzie w następnym poście...ponieważ obudziłam się... i w panice... czym prędzej szykuje wyprawkę synowi...
sobota, 31 maja 2014
zapach skoszonej trawy...
"mamo a ja bym nie mogła żyć bez klimatyzacji w aucie"... mówi mi córka... a ja bym nie mogła żyć bez ciasta drożdzowego z rabarbarem... i bez zapachu skoszonej trawy... i bez ciepłego majowego deszczu... i bez widoku i odgłosu kombajnów w upalne lipcowe dni... i bez........
nie uwierzyła mi...
zawsze chciałam żeby moje dziecko miało urodziny w lecie... będzie mogło zrobić sobie ognicho w 18 urodziny... tylko dlatego, że zazdrościłam zawsze tych ognisk... wiem jak to jest bo zimowa jestem...
ale chyba nie był to zbyt dobry pomysł... walcze z upalami na wszystkie sposoby...
ale nie... dam rade... będę walczyć... żeby Tymon z kumplami mógł rozpalić to ognisko... tak będę dzielna...
tymczasem moja jesienna córka... na moje groźby " ja chyba się za Ciebie wezmę!!!" odpowiada "tak mamo ale musisz być konsekwentna..."
Subskrybuj:
Posty (Atom)